All posts in moim zdaniem

Zemsta grafika

357836855_64704a64ee_z

Foto © Lourdes Nightingale

Kiedyś widziałam taką infografikę (jak znajdę gdzie to było, to wrzucę linka) o tym jak rozwija się kariera grafika. Jednym z pierwszych punktów było „zaczynasz nienawidzić developerów” (o tu o infografika – dzięki Przemysławowi) .

Ja mam czasem takie wrażenie że ci graficy, którzy podsyłają mi projekty do pocięcia, to oni mnie z całego serca nienawidzą. Albo całego mojego front-endowego gatunku. Continue reading →

Spojrzenie na WordPress z innej perspektywy

Zrzut ekranu 2011-12-15 (godz. 20.09.39)

Kiedy ponad dwa lata temu zakładałam firmę i stawiałam swoją stronę firmową na WP nie przypuszczałam, że WordPress stanie się moim pierwszym i podstawowym wyborem przy tworzeniu stron opartych na systemie CMS.

Pierwsze zetknięcie z WP było bolesne. Nie rozumiałam co i jak. Nie miałam zielonego pojęcia jak ogarnąć tworzenie szablonów. Przytłaczał mnie. Continue reading →

Wiem, że możesz TO zrobić, ale czy powinieneś? [grzech II]

Zacznę od stwierdzenia, że treść (a dokładniej: to jak wygląda ta treść), którą wypełniamy naszą stronę powinna być spójna z ogólnym wyglądem strony. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby dobry web designer razem ze stroną nie zaprojektował wyglądu paragrafów tekstu, nagłówków, list, układu obrazków. Dotyczy to kolorów, rozmiarów, kroju czcionki, marginesów, wyglądu linków. Jak wdrażam stronę, to ustawiam wszystko jak grafik przykazał. A potem daję właścicielowi strony dostęp do CMSa. I tu zaczynają się schody.
Continue reading →

Wiem, że możesz TO zrobić, ale czy powinieneś? [grzech I]

TO krzyk mody – był, ale 10 lat temu. TO splendor i dynamizm na stronie – był w poprzedniej dekadzie. Teraz wzbudza tylko uśmiech politowania i przykleja nam łatkę niepoważnych. I niestety, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla TEGO, kiedy pojawia się na naszej stronie. ŻADNEGO. Czy już wiesz o czym piszę?
Continue reading →

O kliencie, który się przygotował [do zrobienia strony WWW swojej firmy]

Dziś będę chwalić – się, swoim klientem idealnym. Bo wbrew opinii publicznej tacy się na prawdę zdarzają. U mnie, żeby dostać miano takiego klienta trzeba spełnić tylko kilka prostych zasad. Klient powinien być przygotowany, mieć jasno określone oczekiwania, mieć (ograniczone) zaufanie do mnie i płacić w terminie :).

Continue reading →